Wakacje to jednak piękny okres. Wybrałyśmy się dziś z M. nad rzekę, by porobić parę zdjęć, porozmawiać. Miałam na sobie luźną, męską koszulę (uwielbiam je!) i spodenki, które kiedyś były jeansami Taty, ale po obcięciu, podwinięciu zostały już moje na zawsze :)
Buty - odrębna historia, są Mamy, ale pożyczyłam je od niej, gdyż strasznie podoba mi się szary kolor. Na zdjęciach wydają się być ciemniejsze niż w rzeczywistości.
Tak mija kolejny dzień.
Buty - odrębna historia, są Mamy, ale pożyczyłam je od niej, gdyż strasznie podoba mi się szary kolor. Na zdjęciach wydają się być ciemniejsze niż w rzeczywistości.
Tak mija kolejny dzień.